The Lamb Chop Race - wyścig
-
DST
37.00km
-
Czas
01:10
-
VAVG
31.71km/h
-
VMAX
55.40km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
HRmax
183( 93%)
-
HRavg
175( 89%)
-
Kalorie 800kcal
-
Podjazdy
160m
-
Sprzęt Tacx Neo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj wziąłem pierwszy raz udział w wyścigu na zwifcie żeby zobaczyć jak to jest. Wczoraj poczytałem sobie jakie są zasady takich wyścigów, co to są powerup'y, draft itp. W związku z tym, że mam złamaną nogę i nie mogę jej mocno obciążać wybrałem sobie kategorię startową D (1,5 do 2,5 W/kg). Treningi wczoraj i przedwczoraj robiłem na poziomie 1,9 W/kg więc ta kategoria wydawała się właściwa. Do startu w "The Lamb Chop Race" zgłosiło się ok. 250 osób, wystartowało 172. Od startu poszedł "ogień" (ale wiedziałem, że tak będzie) i w zasadzie od pierwszej minuty, aż do mety jechałem między pozycją 91, a 103. Trochę to dziwne uczucie jak po 3 minutach wyścigu już wiesz, że jedyna zmiana miejsca to będzie tylko w dół. Liczyłem, że po tych 2-3 minutach tempo się uspokoi, ale szczerze mówiąc zbytnio tego nie zauważyłem. Tempo mocne przez cały czas, po kilku minutach już myślałem, że zrezygnuję, że nie dojadę, co ja tu robię itp. Przez pewien czas ciągnąłem grupkę bo nie zajarzyłem, że jak na ekranie jest jeden kolarz to nim jestem właśnie ja, a nie ktoś inny na kole kogo jadę. No nic ... trudno, ale to i tak chyba bez znaczenia bo dojechałem do mety taki umęczony, że odrobina więcej sił na jakimś etapie i tak by chyba nic nie zmieniła. Powagę sytuacji niech wskaże średnie tętno - 175 bpm !!!
Finalnie jakoś dojechałem na miejscu 96-stym (ukończyło 149). Średnia moc z 48 minut wyścigu wyszła 232 W (2,34 W/kg). Z garmina 520 i pedałów chciałem zobaczyć jak wyjdzie z podziałem mocy lewa-prawa noga. I pomimo, że cały czas podczas jazdy na bieżąco mi to pokazywało to niestety po zapisaniu treningów (connect garmin, zwift, strava itp.) tak jakby zapisywała się moc z trenażera i znów nie mam statystyk. Ale kilka razy zerknąłem i było 2:1 (lewa prawa). Czyli przy 210 W mocy ok. 140 W z lewej nogi i 70W z prawej. Na 99% gdybym nie zapisał treningu opartego na trenażerze to tam chyba to powinno być. Ewentualnie następnym razem spróbuję zapisać najpierw to "coś" z garmina, a dopiero później z trenażera i zobaczymy jak te systemy zadziałają.
No i chyba tyle - mocno pocieszające jest, że gdybym prawą nogą generował taką samą moc jak lewą to rokuje to chyba dla mnie na super wynik. Ale nie wiem czy to tak można liczyć ... . Na razie trenuję dalej i zobaczymy co będzie ... .
Tak wygląda krzywa mocy dzisiejszego wyścigu na tle średniej z 2019 r - czyli wtedy kiedy byłem "zdrowy":
Zdjęcie przed startem:
I na mecie:
Kategoria Trenażer, Treningi