Treningi
| Dystans całkowity: | 59467.10 km (w terenie 2548.50 km; 4.29%) |
| Czas w ruchu: | 2426:04 |
| Średnia prędkość: | 25.11 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 105.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 626336 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 195 (108 %) |
| Maks. tętno średnie: | 184 (92 %) |
| Suma kalorii: | 2305381 kcal |
| Liczba aktywności: | 1375 |
| Średnio na aktywność: | 45.19 km i 1h 46m |
| Więcej statystyk | |
Chomik # 4 - dobrze, że już po.
-
DST
37.50km
-
Czas
01:00
-
VAVG
37.50km/h
-
VMAX
42.00km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
HRmax
158( 80%)
-
HRavg
141( 71%)
-
Kalorie 1250kcal
-
Sprzęt Elite
-
Aktywność Jazda na rowerze
Uhhhhh ... ciężko było ale trochę myślałem o Arielu i jakoś dotrwałem do planowanej pełnej godziny ... 
Dzisiaj:
Obciążenie 2
60 minut, kadencja 101 rpm,
Kategoria Treningi, Trenażer
Chomik # 3 - testy
-
DST
39.00km
-
Czas
01:00
-
VAVG
39.00km/h
-
VMAX
54.00km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
HRmax
169( 85%)
-
HRavg
133( 67%)
-
Kalorie 1100kcal
-
Sprzęt Elite
-
Aktywność Jazda na rowerze
Założenia:
- jazda po 5 minut na kadencji 85, 90, 95, 100, 105 i 110 rpm na obciążeniu 1 i 2 (ostatnia część 3 minuty bo już nie dałem rady - dystans obliczony wzorem żeby było wiadomo ile by było jakbym docisnął jeszcze te dwie minuty). 
- wszystkie kadencje na obciążeniu 1 zrobione na tym samym przełożeniu (blat - z tyłu przedostatnia zębatka). Nie znam ilości zębów, jak Tomek bardzo będzie chciał to jutro przeliczę. Na obciążeniu 2 też wszystkie na tym samym przełożeniu ale o jedną zębatkę lżej (z tyłu).
- między obciążeniami zrobiłem dwie minuty luźnej jazdy żeby zbić tętno.
Sumarycznie trochę się zmęczyłem:
To co wyszło wygląda tak:
Wnioski:
- wszystkie wykresy mają zależność idealnie liniową. Czyli wystarczy dla każdego obciążenia wyznaczyć dwie pierwsze składowe i linią prostą to przedłużyć i otrzymamy odpowiedź na to co się wydarzy przy różnych kadencjach. 
- jeśli przyjmiemy, że wyznacznikiem ciężkiego treningu jest tętno to (już na obciążeniu 2 i kadencji 100+ rpm) taka jazda jest cięższa niż przeciętny trening jaki robię na dworze. To samo "żałosne" obciążenie i kadencja 110 rpm powoduje, że z tętnem wskakuję w 4-tą strefę (!!!) (koniec trzeciej minuty jazdy to już tętno 169 bpm czyli tyle co uzyskuję na maratonach). 
- prawdopodobnie można spróbować obniżyć dystans jaki się przejeżdża przy zachowaniu pozostałych parametrów (tętno, kadencja) i jechać np. na obciążeniu 6 i "młynku" jeśli chodzi o przełożenie w rowerze. Tylko czy wówczas zajechanie się na maksa i podanie dystansu na poziomie 5 km będzie sprawiedliwe ? Będzie to wtedy tak jakby symulacją 20 procentowego podjazdu na młynku, który się ciągnie przez cały czas jazdy.
- aspekt wizualny kolarza po godzinnym treningu na chomiku (i kadencji 100+ rpm) można przyrównać do górskiego maratonu w upalny dzień.
Kategoria Treningi, Trenażer
Chomik # 2 - troszkę dłużej
-
DST
36.50km
-
Czas
00:50
-
VAVG
43.80km/h
-
VMAX
56.50km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
HRmax
159( 80%)
-
HRavg
138( 70%)
-
Kalorie 1000kcal
-
Sprzęt Elite
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę bolały plecy, ale najbardziej dokucza drętwienie palców u nogi. 
Wytrzymałem 50 minut (trochę już żona pędziła żebym kończył) ... za 2-3 dni spróbuję może godzinkę, delikatnie zwiększając obciążenie, tak żeby nie przesadzić.
Dzisiaj:
Etap 1:
30 minut, obciążenie 1, kadencja 100 rpm, tętno średnie: 130 bpm, prędkość śr. 47,4 km/h
Etap 2:
20 minut, obciążenie 2, kadencja 102 rpm, tętno średnie: 149 bpm, prędkość śr. 38,1 km/h
Kategoria Treningi, Trenażer
Chomik # 1 - zapoznanie
-
DST
16.50km
-
Czas
00:20
-
VAVG
49.50km/h
-
VMAX
52.50km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Kalorie 350kcal
-
Sprzęt Elite
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na termy dzisiaj mi się nie chciało jechać (chyba wczorajsze pływanie dało mi popalić) więc postanowiłem zobaczyć czy mogę jeździć na rowerze.
W planach było 30 minut (chodź po cichu myślałem o 40 minutach). Tak się stęskniłem za rowerem, że chyba mógłbym jeździć dzień i noc. Wsiadłem ... po 3-ech minutach już miałem dość.
Na 5-tej minucie już wiedziałem, że nici z 30 minut. Ogólnie żeby odnotować jakiś trening jakoś dobiłem do 20-tej minuty, ale ile mnie to kosztowało wytrwałości to tylko ja wiem.
Nie wiem jak będę chomikował ... już mam do niego wstręt.
Z dobrych wiadomości to to, że poza lekkim bólem łydki nie zauważyłem jakiś powiązań z moją przebytą chorobą. Ale zobaczymy jutro czy pojutrze czy coś się nie pogorszy (chyba nie powinno).
Dzisiaj:
Obciążenie 1
20 minut, kadencja 106 rpm,
Kategoria Treningi, Trenażer
Termy # 4
-
Aktywność Pływanie
Zmontowałem wczoraj trenażer na balkoniku więc spróbuję na dniach na to coś wsiąść i zobaczymy czy w najbliższej przyszłości coś z tego będzie, czy nie. 
Zważyłem się też dzisiaj i sytuacja jest taka sama jak rok temu - waga: 101,7 kg. Czyli do korekty jest ok. 12 kg i będzie ok. 
Dzisiaj:
Pływanie (100 basenów = 2500 m), jacuzzi.
Kategoria Treningi
Termy # 3
-
Aktywność Pływanie
Pływanie (60 basenów = 1500 m), jacuzzi.
Kategoria Treningi
Termy # 2
-
Aktywność Pływanie
Trochę mi się po wczorajszym zakwasiły mięśnie, było trochę niechęci i lenistwa, ale jakoś się zmobilizowałem. 
Zrobiłem sobie na starcie Test Coopera w wariancie pływania i wyszło słabo. Może nie popłynąłem na maksa żeby po teście paść i już do końca dnia powegetować, ale popłynąłem mocniej niż wariant rekreacyjny. Wyszło 460 m - czyli dla mojego wieku i płci (może warto zmienić ?) jest "średnio".
W wariancie "w trupa" powinno się udać wskoczyć w "dobrze" - kiedyś wrócę do tematu żeby sprawdzić czy jest jakiś progres. 
Pływanie (60 basenów = 1500 m), jacuzzi.
Kategoria Treningi
Kur domowy ... i termy # 1
-
Aktywność Pływanie
No i mamy miesiąc leżenia w łóżku, albo nieco inaczej: przebywania na zwolnieniu. Jeszcze jutro i pojutrze i ... wracam do pracy bo przekroczyłbym 30 dni L4 i byłaby jeszcze zabawa w badania w medycynie pracy itp. 
Czy ozdrowiałem ? - NIE. 
O tyle o ile opanowałem kulejący sposób poruszania się i potrafię już jakiś tam czas postać na nogach lub posiedzieć na krześle, to niestety, ale cały czas boli mnie łydka i w pozycji pionowej drętwieją palce u lewej nogi. Czyli ucisk dysku na krąg nadal jakiś tam jest, ale kręgosłup nadal boli więc liczę na to, że może jak przestanie boleć to i problem nogi również ustąpi. 
Zobaczymy co przyniosą kolejne tygodnie.
Od dzisiaj ruszę z jakąś tam aktywnością fizyczną, dopiję (pewnie dzisiaj i jutro) do końca butelkę whisky (żeby nie kusiła) w dalszym okresie - szczególnie po 1 listopada.
Tego dnia też się zważę (pierwszy raz od 2-3 miesięcy) żeby zobaczyć jak wygląda jeszcze ta kwestia. 
Kiedy wsiądę na rower ? - nie wiem ... może za 7 dni, może za 2 tygodnie, a może za 5 miesięcy. Nie wiem ... ale jest raczej pewne, że jeśli to nastąpi to będzie to trenażer. 
Dzisiaj:
Pływanie (50 basenów = 1250 m), jacuzzi.
Kategoria Treningi
Termy # 16
-
Aktywność Pływanie
Całkowicie bez jakiejkolwiek historii. Brak sił na pływanie, brak sił żeby wytrzymać dłużej niż kilka minut w saunie, jedynie w jacuzzi dawałem radę. Raczej do soboty całkowita przerwa od roweru.
Kategoria Treningi
Zmęczony
-
DST
20.00km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:04
-
VAVG
18.75km/h
-
VMAX
55.30km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
HRmax
174( 88%)
-
HRavg
137( 69%)
-
Kalorie 1100kcal
-
Podjazdy
350m
-
Sprzęt Stary
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po wczorajszej jeździe i dzisiejszym dniu w pracy okazało się, że z siłami jest słabiutko. Dlatego też podjąłem decyzję o skróceniu czasu treningu. Ostro mnie też wkurzały muszki lepiące się do twarzy ... .
Mapka:
Kategoria Treningi














