Treningi
| Dystans całkowity: | 59467.10 km (w terenie 2548.50 km; 4.29%) |
| Czas w ruchu: | 2426:04 |
| Średnia prędkość: | 25.11 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 105.50 km/h |
| Suma podjazdów: | 626336 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 195 (108 %) |
| Maks. tętno średnie: | 184 (92 %) |
| Suma kalorii: | 2305381 kcal |
| Liczba aktywności: | 1375 |
| Średnio na aktywność: | 45.19 km i 1h 46m |
| Więcej statystyk | |
Po lesie w poszukiwaniu przygód
-
DST
22.00km
-
Teren
11.00km
-
Czas
01:05
-
VAVG
20.31km/h
-
VMAX
54.80km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
HRmax
168( 84%)
-
HRavg
138( 69%)
-
Kalorie 1100kcal
-
Sprzęt Nowy
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiaj również postanowiłem poszukać nowych ścieżek leśnych. Po wyjechaniu z domu zauważyłem, że brak mi "weny twórczej" do jazdy. No ale jadę. Po chwili z równowagi wyprowadził mnie rower - ciągle coś skrzypiało i piszczało. Po kilku postojach oceniłem, że to zawiasy w ramie (trzeba będzie chyba pomyśleć o wymianie łożysk w okresie zimowym). No ale nic. Po wjechaniu do lasu tolerując te wszystkie zgrzyty znalazłem coś ze znakiem "zakaz wjazdu", "teren prywatny" itp. i postanowiłem to obadać. Już po 500 m. przeobraziło się to w coś takiego:
i kierunek w który zmierzałem:
Już w tym momencie robiąc zdjęcia zauważyłem, że z tyłu mam bardzo mało powietrza. Posłużyłem się pompką, która nie działała w Świeradowie (??) i dopompowałem trochę powietrza.
Na szczęście po kolejnych 100 m wylądowałem na jakieś szerszej drodze, a po niecałym 1 km już w miejscu które doskonale znałem. Postanowiłem znów odbić w "nieznane". Po chwili to:
Już wtedy miałem lekką wątpliwość czy to droga. Za zakrętem było tak:
i tu już byłem pewien, że ta droga powstała w wyniku ciągnięcia przez konie drzewa w dół. Nie mając większego wyboru (w perspektywie dość sporej góry) poszedłem pieszo. Taki trening lekko biegowy ..., który szybko przeobraził się w to:
W tym miejscu kontrola tylnego koła i znów ciśnienie byle jakie.
Kolejne pompowanie i pionowa wspinaczka z rowerem na plecach aby wyjść na jakąś drogę. Wylądowałem w Borowicach i znów pompowanie. Nie chciało mi się zmieniać dętki (zresztą miałem też obawy względem ostatnich doświadczeń) więc wybrałem się szybko w kierunku domu (już asfaltami). Po drodze jeszcze 2 pompowania i dojechałem. Przerobiłem w domu fulla od razu na trenażer.
Najbliższy trening zrobię na starym-nowym rowerze w którym kończę zabawę w przekładanie podzespołów. W zasadzie wszystko zrobione (zostały drobiazgi, które dojdą może jutro). Muszę jeszcze doregulować linki od hamulców i przerzutek. Ciężko doszukiwać się w tym rowerze starych komponentów ... no ale przy okazji kolejnego wpisu pokażę fotkę tego co zmontowałem.
Nowa rama niby aluminium (stara też), ale to jednak nie to samo co było 10 lat temu. Nie ważyłem, ale podejrzewam, że na samej ramie sumaryczna waga rowera spadnie o ok. 1-1,5 kg.
Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: navime.pl i ogólna mapka + profil:
Kategoria Treningi
Po lesie w poszukiwaniu nowych ścieżek
-
DST
30.00km
-
Teren
19.00km
-
Czas
01:38
-
VAVG
18.37km/h
-
VMAX
53.32km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
HRmax
184( 92%)
-
HRavg
149( 75%)
-
Kalorie 1700kcal
-
Podjazdy
510m
-
Sprzęt Nowy
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przedwczoraj dostałem telefon z Gianta z dobrą wiadomością, że udało im się za 150 szelestów złożyć manetki i wymienić linki. Czyli mogłem odebrać rower. Dzisiaj po pracy na szybko wyskoczyłem do lasu odkrywać nowe ścieżki.
W efekcie jechałem czymś takim:


No i finalnie dotarłem na Zamek Chojnik:
"Zjazd" w kierunku na Podzamcze trasą:



Później już drogą szutrową do Jagniątkowa i asfaltem powrót do domu bo zaczęło się ściemniać.
Drugi z rowerów się robi. Będzie prawie wszystko wymienione - rama, stery, amortyzator (leżała sobie taka karbonowa Reba World Cup przez ponad rok w kartonie więc teraz ją z Grzesiem założyliśmy). Tydzień przed połamaniem ramy wymieniłem kasetę , łańcuch i jeden z hamulców. Teraz przy przekładaniu części jeszcze zamontuję nowe gripy, koszyk, bidon, klocki hamulcowe, linki, pancerze i osłonę ramy. Jak skończę to pokażę fotkę rowerka. :)
Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: navime.pl i ogólna mapka + profil:
Kategoria Treningi
Rozgrzewka
-
DST
5.00km
-
Czas
00:29
-
VAVG
10.34km/h
-
VMAX
65.09km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
HRmax
165( 83%)
-
HRavg
116( 58%)
-
Kalorie 300kcal
-
Podjazdy
230m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rozgrzewka przed maratonem w Świeradowie-Zdroju.
Kategoria Treningi
Test kolejnego roweru przed maratonem.
-
DST
47.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
22.74km/h
-
VMAX
58.08km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
HRmax
175( 88%)
-
HRavg
153( 77%)
-
Kalorie 2250kcal
-
Podjazdy
760m
-
Sprzęt Nowy
-
Aktywność Jazda na rowerze
Uszkodzona rama zmusiła mnie do przekonfigurowania rowerów na sobotni maraton. Jestem bardzo zmęczony tym ciągłym zmienianiem opon - z Nobby Nic na Race Kingi, z Race Kingów na szosówki, z szosówek na trenażer i tak w kółko. Odpuściłem sobie ściąganie opon ze starego rowera. Na full'a założyłem z tyłu Nobby Nic 26x2.1, a na przód Specialized Pro 26x2.0 (genialne opony jakby ktoś miał na sprzedaż to biorę każdą ilość ;) ).
Podmiana opon swoją drogą, ale należało wyjechać i sprawdzić czy wszystko jest ok. I jest ok. A największym dla mnie zaskoczeniem jest to, że bardzo fajnie mi się dzisiaj jechało, mimo, że o wiele bardziej preferowałem stary rower (z większą ramą). Co się wydarzyło ? - nie wiem czy to nie zasługa mojego ścięgna. Jak je nadwyrężyłem i bolało to żeby jeździć musiałem obniżyć siodełko w starym rowerze. W między czasie treningi przeplatałem też fullem na chomiku. Minęły tak tygodnie i chyba organizm się przyzwyczaił do mniejszego wyprostu nogi i suma sumarum dzisiaj w 100% już nic mi nie przeszkadzało, a pozycja na fullu też była w porządku. Być może w przeszłości zbyt duża różnica między rowerami powodowała, że jeden z nich mi nie pasował. Dzisiaj wydaje się wszystko ok ... heh.
No nic - trochę pojeździłem. Z rowerem jest wszystko ok. (jutro lub w piątek jeszcze przesmaruję łańcuch i linki bo jedno suche, a drugie lekko zaśniedziałe) i w sobotę startujemy po dobry wynik w finałowej edycji tegorocznego BM. :)
A wynik musi być dobry bo i profil trasy wybitnie temu sprzyja :)
Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: navime.pl i ogólna mapka + profil:
Kategoria Treningi
Połamałem ramę ... na asfalcie.
-
DST
13.00km
-
Czas
00:35
-
VAVG
22.29km/h
-
VMAX
44.24km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
HRmax
168( 84%)
-
HRavg
139( 70%)
-
Kalorie 550kcal
-
Podjazdy
140m
-
Sprzęt Stary
-
Aktywność Jazda na rowerze
W deszczu wybrałem się na rower. Z uwagi na pogodę postanowiłem pośmigać pętelki po Piechowicach. Na drugiej z nich połamałem ramę i ... trening skończyłem. Jutro lub pojutrze nastąpi próba jej pospawania, abym jednak na tym rowerze wystartował w Świeradowie. Znów po części szczęście, że nie stało się to w sobotę bo by było po generalce.
Zakup nowej ramy jest mało realny - potrzebuję coś w rozmiarze 23-24'', pod V-brake, aluminium, a czegoś takiego nie ma. Szukam na allegro od miesięcy i jest jedna rama co by się chyba nadała, ale cenowo ... hmmmm ... może tę pospawam, a w zimie kupię kolejny rower ? :)
Ogólna mapka + profil:
Kategoria Treningi
Chomik
-
DST
30.00km
-
Czas
00:52
-
VAVG
34.62km/h
-
VMAX
50.41km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
HRmax
153( 77%)
-
HRavg
142( 71%)
-
Kalorie 850kcal
-
Sprzęt Elite
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przerwany trening na dworze dokończyłem w domu na balkonie.
Nawet ubiorek z dworu pozostawiłem na sobie ... :)
10 km - obciąż. 1: czas 12:43, śr. prędkość 47,18 km/h, kadencja: 103 rpm
10 km - obciąż. 2: czas 16:54, śr. prędkość 35,46 km/h, kadencja: 103 rpm
10 km - obciąż. 3: czas 22:16, śr. prędkość 26,92 km/h, kadencja: 103 rpm
Kategoria Treningi
Kopalnia w pochmurny dzień.
-
DST
51.00km
-
Teren
30.00km
-
Czas
02:31
-
VAVG
20.26km/h
-
VMAX
61.06km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
HRmax
178( 89%)
-
HRavg
160( 80%)
-
Kalorie 2550kcal
-
Podjazdy
900m
-
Sprzęt Stary
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj przez 3 godziny walczyłem z rowerem. Strasznie się nastałem, naschylałem i namordowałem aby go zrobić. Suma sumarum skończyło się na wymianie tylnego hamulca (Shimano XT) + gumki, kasety + łańcuch, oraz opon na zbliżający się maraton w Świeradowie. Stara korba przyjęła nowy łańcuch więc kupiona nowa przyda się w 2014 roku :)
Jak wczoraj przyjechałem do domu to ledwo chodziłem. Byłem bardziej sponiewierany niż po maratonach. Dzisiaj rano dalej czułem ciężkie nogi, a o 9:00 zaliczyłem wycieczkę z Piechowic do Michałowic przez Uroczysko tytułem dnia "sprzątania świata". Ostatnio na tej trasie jeździłem więc mogę wspomnieć, że to 7 km i 250 m przewyższenia :)
Po sprzątaniu szybko wskoczyłem na rower aby sprawdzić czy wszystko jest ok. Nie brałem żadnej zapasowej dętki, pompki itp. bo miałem zamiar pojeździć w pobliżu domu. Ciężko mi się jechało, nie miałem sił, ale wyszło całkiem całkiem. Nawet uzyskiwane czasy i średnia prędkość nie były dużo gorsze niż tegoroczna średnia na tego typu trasach. No i jakoś tak się męczyłem. Najpierw Polana Czarownic, później Rezerwat Krokusów i finalnie wjazd na Rozdroże Izerskie. I tu popełniłem błąd bo spojrzałem w kierunku Kopalni, a ona niewidoczna (mgła albo chmury - chyba chmury). Myślę sobie: "fajowo to pojadę kawałek w tamtą stronę pyknę kilka fotek na których nic nie będzie widać i wracam". I tak też zrobiłem. Fotki wyglądają tak:





Ostatnie zdjęcia zrobione już z Kopalni "Stanisław". Miesiąc temu w tym samym miejscu zdarzyło się pstryknąć coś takiego:
Ogólnie to zmarzłem okrutnie, do tego bardzo gęsta mżawka i ciągły lęk co będzie jak się dętka przebije ? Zresztą ta mgła/chmury też mocno straszyły. Gdybym nie znał terenu to wpadłbym w panikę. Miałem pojechać kawałek, a wyjechałem w Jakuszycach koło "Bombaju". Z licznika wyszło 1010 m przewyższenia ale bikemap oszukał mnie na stówkę ... trudno będzie 900 m :)
Dobrze, że już mam to za sobą bo na samą myśl robi mi się zimno.
Dzisiejsza trasa momentami była odległa o 1 km od trasy maratonu w Świeradowie (tego co będzie za tydzień). Godzina ta sama - czyli można się spodziewać tego samego jak jakimś cudem nie będzie to słoneczny dzień.
Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: navime.pl i ogólna mapka + profil:
Kategoria Treningi
Chomika ciąg dalszy.
-
DST
45.00km
-
Czas
01:14
-
VAVG
36.49km/h
-
VMAX
55.26km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
HRmax
161( 81%)
-
HRavg
145( 73%)
-
Kalorie 1300kcal
-
Sprzęt Elite
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zwiększyłem dzisiaj siłę docisku opony do rolki i od razu widać, że to nie to co było wczoraj. Strasznie ciężko dzisiaj było. Nie wiem kiedy znów wsiądę na to urządzenie - czuję chwilowo dużą niechęć. Jutro powinienen mieć paczkę z częściami to będę reanimował drugi rower.
10 km - obciąż. 1: czas 13:25, śr. prędkość 44,72 km/h, kadencja: 103 rpm
10 km - obciąż. 2: czas 16:30, śr. prędkość 36,33 km/h, kadencja: 102 rpm
5 km - obciąż. 3: czas 11:44 śr. prędkość 25,51 km/h, kadencja: 103 rpm
10 km - obciąż. 2: czas 19:54, śr. prędkość 35,59 km/h, kadencja: 102 rpm
10 km - obciąż. 1: czas 12:36, śr. prędkość 47,57 km/h, kadencja: 104 rpm
Kategoria Trenażer, Treningi
Szybko, ale na balkonie.
-
DST
40.00km
-
Czas
01:02
-
VAVG
38.71km/h
-
VMAX
64.66km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
HRmax
163( 82%)
-
HRavg
132( 66%)
-
Kalorie 1050kcal
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rower do jazdy po dworze niestety ale wymaga poważniejszych napraw i przeciągnie się to w czasie. Pozostaje mi więc balkonik.
Dzisiaj na szybkiego pojeździłem tak:
10 km - obciąż. 1: czas 13:03, śr. prędkość 49,74 km/h, kadencja: 106 rpm
10 km - obciąż. 2: czas 15:54, śr. prędkość 37,72 km/h, kadencja: 105 rpm
10 km - obciąż. 3: czas 21:52, śr. prędkość 27,39 km/h, kadencja: 106 rpm
10 km - obciąż. 1: czas 11:05, śr. prędkość 54,16 km/h, kadencja: 115 rpm
Kategoria Trenażer, Treningi
Rozgrzewka
-
DST
3.00km
-
Czas
00:17
-
VAVG
10.59km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Kalorie 150kcal
-
Podjazdy
65m
-
Sprzęt Stary
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rozgrzewka przed maratonem w Polanicy Zdrój. W zasadzie to jakby jej nie było, ale nie było czasu na coś dłuższego.
Kategoria Treningi














