birdas prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w kategorii

Treningi

Dystans całkowity:59467.10 km (w terenie 2548.50 km; 4.29%)
Czas w ruchu:2426:04
Średnia prędkość:25.11 km/h
Maksymalna prędkość:105.50 km/h
Suma podjazdów:626336 m
Maks. tętno maksymalne:195 (108 %)
Maks. tętno średnie:184 (92 %)
Suma kalorii:2305381 kcal
Liczba aktywności:1375
Średnio na aktywność:45.19 km i 1h 46m
Więcej statystyk

Odebrany KOM

  • DST 75.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 03:01
  • VAVG 24.86km/h
  • VMAX 59.70km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • HRmax 175( 88%)
  • HRavg 140( 71%)
  • Kalorie 3350kcal
  • Podjazdy 1070m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 czerwca 2014 | dodano: 01.06.2014

Głównym celem było pojechanie do Przesieki i odebranie KOM'a na jednym uphill'owym odcinku. I tak też się stało.  Planów treningowych konkretnych nie miałem bo też nie wiedziałem o której wyjdę z pracy. (wyszedłem po 13:00, a planowo miałem mieć zajęcia do 18:00).  Treningowo wszystko poszło lepiej niż sądziłem. Prędkość średnia bardzo fajna, klocek w pionie zrobiony, dystans też super. Przyjechałem też mocno zmęczony z łapiącymi skurczami w łydkach czyli obijania się podczas jazdy nie było. Aczkolwiek od minionego maratonu to mam problem z tymi łydkami bo wczoraj było podobnie.
Jedyne co mnie smuci to patrząc na dzisiejszy przejazd i przyrównując go do jakiegokolwiek z etapów BA PRO to jakoś siebie nie widzę wjeżdżającego na metę w inny sposób niż quadem z organizatorem.
Teraz piwko dla relaksu bo jakże inaczej ... .

Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: Navime.pl + mapka:


Kategoria Treningi

Odmulanie mózgu.

  • DST 41.00km
  • Czas 01:36
  • VAVG 25.62km/h
  • VMAX 63.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • HRmax 160( 81%)
  • HRavg 138( 70%)
  • Kalorie 1900kcal
  • Podjazdy 420m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 maja 2014 | dodano: 31.05.2014

Po całym dniu siedzenia w pracy nad papierami i egzaminami postanowiłem się chwilę odmulić. Dwa podjazdy żeby nie było całkiem po płaskim. Nadal sił brakuje i tego "czegoś", ale jest lepiej niż kilka dni temu.
Rower też jakoś tak topornie chodzi - przed BA wymienię linkę (przynajmniej od tylnej przerzutki) i gumki hamulcowe bo działają jakoś tak dziwnie i brakuje mi pewności na zjazdach. 

Mapka:


Kategoria Treningi

Wszystko byle jak ...

  • DST 34.50km
  • Czas 01:23
  • VAVG 24.94km/h
  • VMAX 46.90km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • HRmax 166( 84%)
  • HRavg 138( 70%)
  • Kalorie 1500kcal
  • Podjazdy 390m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 maja 2014 | dodano: 29.05.2014

Kolejny dzień i kolejne byle co.  Nie czuję się idealnie jeśli chodzi o brzuch, a do tego jestem strasznie zmulony i zmęczony. Podjazd na Zachełmie i zjazd w strugach wody przez Podgórzyn też był wyjątkowo głupim pomysłem. Na dworze zimno i mokro. Zirytowany i przemoczony skróciłem trening i wróciłem do domu.

Mapka:


Kategoria Treningi

Bezsilność

  • DST 15.00km
  • Czas 00:36
  • VAVG 25.00km/h
  • VMAX 43.80km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 154( 78%)
  • HRavg 130( 65%)
  • Kalorie 650kcal
  • Podjazdy 160m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 maja 2014 | dodano: 27.05.2014

Dzisiaj rower mi służył jako środek transportu (auto w warsztacie), a ewentualny trening między pracą a odbiorem auta (nie naprawione) się nie udał z uwagi na ulewę. A chwilę później to już była powódź i walka z zalanym garażem, piwnicami itp. u rodziców.
Dalej też nie czuję się w formie do jakiegokolwiek wysiłku.

Mapka:


Kategoria Treningi

Rozgrzewka

  • DST 6.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:21
  • VAVG 17.14km/h
  • VMAX 37.20km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 153( 77%)
  • HRavg 123( 62%)
  • Kalorie 250kcal
  • Podjazdy 80m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 maja 2014 | dodano: 25.05.2014

Delikatna rozgrzewka przed maratonem w Wałbrzychu.


Kategoria Treningi

Na finiszu zawsze pod górę :(

  • DST 40.00km
  • Czas 01:27
  • VAVG 27.59km/h
  • VMAX 41.70km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1500kcal
  • Podjazdy 190m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 maja 2014 | dodano: 21.05.2014

Dzisiaj ostatni delikatny trening ... po płaskim. Ale w praktyce to poza profilem jazdy to wszystko wyszło pod górę.  Zaczęło się od wyjścia z rowerem przed blok. Pierwsze naciśnięcie na pedały i już wiedziałem, że coś z korbą nie tak. Zatrzymuję się - faktycznie duży luz.  No nic - coś popedałuję skoro już wyszedłem. W zasadzie to ciągle o tym myślałem, irytował mnie ten luz bo za każdym razem jak przestawałem pedałować i ponownie zaczynałem to było takie dziwne, denerwujące pukanie na boki.  Ale cóż jadę. Po chwili znów jakieś brzęczenie. Sprawdzam telefon, mp3 no nie ... . Więc co ? - oczywiście garmin - tętno 220, a ja dopiero ruszyłem.  No i tak brzęczał przez ponad 5 km zanim zaskoczył (a opaskę zwilżyłem ... pewnie za słabo). Dlatego też w dzisiejszej aktywności nie ma wartości tętna bo musiałbym podać fikcyjne.
Sama jazda to też jakaś taka dzisiaj ciężka ... dobrze, że jutro i pojutrze nie będę kręcił bo już chyba trzeba odpocząć. W 10-sięć dni zrobiłem 9-więć aktywności więc chyba wystarczy.
W trakcie jazdy spotkałem Adama, kawałek go odprowadziłem, chwilkę pogadaliśmy i obrałem kierunek powrotny do domu bo już mi się nic nie chciało.  Cały czas myślałem o tej pierdzielonej korbie, a przy okazji wszystko zgrzyta i skrzypi. Wróciłem do domu, pierwsze co to próba rozkręcenia korby (uffff udało się bez młotka, którego nie miałem) i oczywiście okazało się, że łożysko się rozszczelniło, zatarło i się giba na boki.  Teraz mnie czeka (pewnie pod wieczór bo teraz pędzę po dzieciaczki) naprawa tego.
Całe szczęście, że mam zapasową korbę z suportem to suport podmienię, a wieczorem zakupię sam suport (a może 2) aby mieć na przyszłość. Wszystko przez te ostatnie jeżdżenie w deszczu, po mokrym itp.
No nic - za 2 dni maraton, a ja mam do zrobienia suport, klocki hamulcowe z przodu i prawdopodobnie podmianka opon. Nienawidzę takich sytuacji kiedy przed samym maratonem tyle rzeczy się pieprzy.  Jeszcze tego by brakowało gdyby czyszcząc obręcze została mi szprycha w ręce (pewnie sprawdzę żeby się to nie zdarzyło podczas zdejmowania roweru z bagażnika w Wałbrzychu).   Później człowiek startuje i co rusz coś obciera, trze, nie przerzuca, nie hamuje itp. itd. Ale może tym razem będzie dobrze ... ewentualnie zna ktoś namiary na jakąś wypożyczalnię rowerów w Wałbrzychu ?




Mapka:


Kategoria Treningi

Nawet o tym nie marzyłem ... .

  • DST 51.50km
  • Czas 01:54
  • VAVG 27.11km/h
  • VMAX 61.10km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • HRmax 168( 85%)
  • HRavg 147( 74%)
  • Kalorie 2350kcal
  • Podjazdy 600m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 maja 2014 | dodano: 20.05.2014

Dzisiaj pojechałem tę samą trasę co tydzień temu. Wówczas byłem przeszczęśliwy z tempa jakie uzyskałem. Dzisiaj zrobiłem ją o ok. 6:30 szybciej.  Wow ... nawet wyszła jazda w drugiej strefie. A wyjechałem niby lekko zmęczony, z ciężkimi nogami ale po kilku km już się rozkręciłem. Pogodowo wcale nie było dużo lepiej niż ostatnio - było ciepło - to fakt, ale strumienie wody spływały w dół (w Podgórzynie i Zachełmiu) więc również przyjechałem trochę upaprany.
Jutro pokręcę już delikatniej, a w czwartek i piątek całkowity odpoczynek. W piątek podejmę decyzję odnośnie opon bo już będzie wiadomo czego się spodziewać w sobotę. Jeśli się nic nie zmieni (względem tego co aktualnie wywróżyli) to niestety wycofam się z Race King 2.2 na rzecz Nobby Nic 2.1 Performance +  Rocket Ron 2.1 Performance.  Właśnie dzisiaj listonosz je przyniósł.  Przynajmniej mają konkretny bieżnik i zapewne inną przyczepność w terenie. Nie odważę się w mokrym terenie pojechać na Race Kingach bo one mi się uślizgują nawet na asfalcie.

Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: Navime.pl + mapka:


Kategoria Treningi

Zostanę kulturystą ... to pewne.

  • DST 70.50km
  • Czas 02:36
  • VAVG 27.12km/h
  • VMAX 43.30km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • HRmax 165( 83%)
  • HRavg 139( 70%)
  • Kalorie 2750kcal
  • Podjazdy 390m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 maja 2014 | dodano: 18.05.2014

Może tak ma być, a może nie, ale wylądowałem dzisiaj rano na wadze 95,2 kg.  Przed Miękinią miałem 91,x kg, przed Zdzieszowicami 93,x kg czym miałem lekką podłamkę. Dzisiaj 95,2 kg.
Wróciłem do literatury tego specyfiku co z przypadku go połknąłem (a w zasadzie wypiłem) kilka razy i bezsprzeczną jego wadą oraz efektem ubocznym jest zwiększenie masy ciała. Chyba już nigdy nie będę filigranowy.
Kilka stron dalej tak jakbym znalazł rozszerzenie tego pojęcia:
" [...] Wydaje się więc, że przyrost masy ciała występujący przy suplementacji kreatynowej jest w rzeczywistości przyrostem masy mięśniowej ." - w tej sytuacji jeszcze jakoś może to przełknę ... .
Na koniec jeszcze na temat etyki jej stosowania:
Kilka organizacji sportowych i grup interesu miało wątpliwości, czy etycznym jest zażywanie kreatyny przez sportowców w celu polepszenia wyników. Argumentują to tym, że jeśli kreatyna przyczynia się do polepszenia wyników, a trudno jest dostarczyć odpowiednią jej ilość w jedzeniu, więc nieetycznym jest jej sztuczne uzupełnianie.
Inni twierdzą, że jeśli pozwolimy sportowcom na uzupełnianie kreatyny, może ich to popchnąć do spróbowania innych, niebezpiecznych suplementów i/lub leków. Jeszcze inny próbują wrzucić kreatynę do jednego worka z sterydami anabolicznymi i/lub zabronionymi stymulantami oraz wzywają do zakazania jej używania przez sportowców. Wreszcie pod wpływem niedawnej decyzji o zakazie stosowania suplementów diety zawierających efedrynę, niektórzy zaczęli wzywać do wprowadzenia podobnego zakazu dla sprzedaży kreatyny ze względów bezpieczeństwa.
Suplementacja kreatyny nie jest obecnie zabroniona przez żadną organizację sportową. Chociaż niektóre kraje ustalają limity co do zawartości kreatyny w dawkach suplementów żywieniowych, nie wiem o żadnym kraju, w którym zabroniono by sprzedaży kreatyny. Międzynarodowy Komitet Olimpijski wziął pod uwagę te argumenty i stwierdził, że ponieważ kreatyna znajduje się np. w mięsie i rybach, nie ma potrzeby jej zakazywać.
Prawdę mówiąc, nie widzę żadnej różnicy pomiędzy przyjmowaniem kreatyny i węglowodanów. Wielu sportowców spożywa wysokokaloryczne napoje o dużej zawartości węglowodanów w celu zwiększenia zapasów glikogenu w mięśniach i/lub uzupełnienia diety. Jeżeli takie spożycie węglowodanów nie jest zakazane, zażywanie kreatyny również nie powinno być.
"

To tak na wypadek gdyby mój ewentualny wzrost poziomu sportowego kogoś tknął do innych przemyśleń.

Wczoraj miałem odpoczywać, ale energia mnie roznosiła więc był basen i 2 km w wodzie, które powiedzmy szczerze trochę mnie sponiewierały. Dzisiaj rano czułem nogi po tym wczorajszym pływaniu, ale znów mi towarzyszyło to samo uczucie, że mógłbym góry przenosić. Miałem definitywnie nie jeździć, ale na szybkiego pojechałem. Trening miał być "aktywną regeneracją", ale po 15 km przekształcił się w jazdę wytrzymałościową. Dobrze, że chociaż udało mi się uniknąć górek to nie zakatowałem mięśni. Myślę, że wcale nie muszę ciężko trenować, a jedynie podtrzymywać aktualną formę/dyspozycję.  Ogólnie samopoczucie jest nadal ok., regeneracja sił i mięśni jakby z kosmosu. No nic ... zobaczymy w sobotę po wyniku i wszystko się okaże. Być może nadal moje odczucia są mocno subiektywne po tym jak zrezygnowałem z tych masywnych opon i odkąd wreszcie zdarza mi się kilka nocy z rzędu przespać ... bo wcześniej to bywało ciężko.   Teraz w ciągu dnia ciężko trenuję, raczej z pracy nie wychodzę zmęczony, a wieczorem padam jak dętka i budzę się rano z nastawieniem, którą górę dzisiaj przenieść. 
A może jestem w najsłabszej formie od początku roku, ale dopóki myślę, że tak nie jest to wszystko jest w porządku. Bo wynik sportowy może być różny i z pewnością udzieli odpowiedzi na szereg pytań, ale to będzie później ... na razie ważne jest nastawienie do startu. 

Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: Navime.pl + mapka:


Kategoria Treningi

Po płaskim w oczekiwaniu na deszcz.

  • DST 51.00km
  • Czas 01:48
  • VAVG 28.33km/h
  • VMAX 39.60km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • HRmax 157( 79%)
  • HRavg 142( 72%)
  • Kalorie 2000kcal
  • Podjazdy 290m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 maja 2014 | dodano: 16.05.2014

Od 12:00 miało mocno padać więc o tej godzinie widząc jeszcze jako takie niebo spróbowałem jednak zaryzykować trening na rowerze, ale w bliskim sąsiedztwie domu. Robiłem więc okrążenia (widoczne na mapce) kontrolując czas.  Wyszło tak:
Okrążenie 1: czas: 31:38, śr. prędkość: 28,4 km/h, śr. tętno:
Okrążenie 2: czas: 32:04, śr. prędkość: 28,0 km/h, śr. tętno:
Okrążenie 3: czas: 31:31, śr. prędkość: 28,5 km/h
, śr. tętno:
na czwartym okrążeniu zaczęło kropić, nad Podgórzynem już było siwo, a to oznaczało powrót do domu.  Jeszcze pod domem chwilkę pokręciłem i dałem spokój na dzisiaj. Tym razem dość płasko, ale nadal jestem w totalnym szoku jeśli chodzi o uzyskiwane "osiągi". To już trzeci trening po ostatnim maratonie, który wykracza poza wszelkie normy jakie wyznaczałem w przeszłości.

Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: Navime.pl + mapka:


Kategoria Treningi

Dwa pagórki i powrót do domu.

  • DST 41.00km
  • Czas 01:38
  • VAVG 25.10km/h
  • VMAX 60.30km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • HRmax 164( 83%)
  • HRavg 143( 72%)
  • Kalorie 1850kcal
  • Podjazdy 590m
  • Sprzęt Stary
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 maja 2014 | dodano: 15.05.2014

Z przyczyn losowych wyjechałem bardzo późno (18:50) więc i wyszło krócej. Trasa bardzo podobna do poprzedniej. Forma nadal jest wyjątkowa. Oby się utrzymała do najbliższego maratonu. 

Uzupełniłem wpis dotyczący maratonu w Zdzieszowicach o "zdobyczne" fotki. Zapraszam.  

Link do dokładniejszych statystyk treningu w serwisie: Navime.pl + mapka:


Kategoria Treningi